Były takie czasy, kiedy żagle, jeziora i wiatr mieliśmy na wyciągnięcie ręki. A było to wtedy, kiedy mieszkaliśmy w sercu Mazur, a z okien mieszkania podziwiać mogliśmy pływające żaglówki na Święcajtach....to właśnie Węgorzewo, port i najpyszniejsza pod słońcem pizza z pieca....

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz